Cała Ameryka żyje tym wydarzeniem. Bo rzeczywiście rzadko się zdarza, żeby porwany wrócił do domu cały i zdrowy po czterech latach. A dodatkowo policja amerykańskiego stanu Missouri wraz z nim uwolniła też drugiego chłopca - 13-letniego Bena Ownbego. Jego porywacz przetrzymywał w swoim mieszkaniu pięć dni. I to właśnie jego policjanci tak naprawdę szukali. Bo nie mieli pojęcia, że 41-letni Michael J. Devlin przetrzymuje od czterech lat także Shawna Hornbecka. Ostatni raz był widziany w 2002 roku, jak jechał na swoim rowerku do kolegi. Nigdy tam nie dotarł.
"To prawdziwy cud" - mówili rodzice Shawna na konferencji prasowej. "Nigdy nie straciliśmy nadziei, że się odnajdzie" - podkreślali Pam i Graig Akers. Mama uwolnionego chłopca nie potrafiła powstrzymać łez. Shawn siedział obok niej, cały czas trzymali się za ręce i było widać, że są szczęśliwi. Rodzice chłopca przez cały czas od jego uprowadzenia pomagali innym rodzinom, których dzieci także zaginęły.
Konferencję prasową zwołała również rodzina drugiego uwolnionego chłopca - Bena Ownbego. Jego mama - Doris - opowiadała, że rano, następnego dnia po powrocie chłopca do domu, pierwsze co zrobiła, to pobiegła do jego sypialni i sprawdziła, czy wciąż tam jest. A Ben, jak tylko się obudził, usiadł przy komputerze i pograł sobie.
Policja i prokurator prowadzący sprawę na razie nie puszczają pary z ust na temat aresztowanego Michaela J. Devlina. Nie wiadomo, czy skrzywdził chłopców i jak wyglądało życie porwanego Shawna Hornbecka przez ostatnie cztery lata. Sędzia wyznaczył kaucję w wysokości miliona dolarów. Devlin ma postawiony zarzut porwania pierwszego stopnia, ale możliwe, że dojdą do tego kolejne.