Dziennik Gazeta Prawana logo

Koreański wódz uczy, jak się witać

12 października 2007, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jeśli kiedykolwiek zdarzy Ci się być w Korei Północnej, pamiętaj - nie podawaj nikomu ręki. A to dlatego, że tamtejszy przywódca Kim Dzong Il bardzo tego nie lubi i zapewne mało kto potrząśnie Twoją prawicę. Wódz naucza bowiem, że prawdziwi Koreańczycy witają się tylko skinieniem głowy.

Kim stwierdził, że podanie ręki to gest obcy Koreańczykom. Zwyczaj, który przywieźli na półwysep niechciani Europejczycy. A przecież Koreańczycy mają swój historyczny sposób witania się i powinni się jego trzymać. A poza tym, jak przypomina wódz i pierwszy nauczyciel, wymiana uścisków dłoni jest po prostu... bardzo niehigieniczna.

Ale koreańskie władze są dobrej myśli. Po ostatnich naukach Kima koreański zwyczaj powitania może już tylko rozkwitać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj