Chińczycy użyli rakiety balistycznej. Wystrzelili ją na niską orbitę, na wysokość 800 km. Trafiła idealnie w starego pogodowego satelitę i roztrzaskała go na drobne kawałki.
A świat jest przerażony. Po tej orbicie latają satelity szpiegowskie i systemu GPS. To dzięki nim piloci samolotów pasażerskich wiedzą, gdzie w danej chwili jest ich maszyna. Ale system ten służy też do naprowadzania amerykańskich bomb i rakiet. Bez niego większość nowoczesnej broni USA będzie bezużyteczna.
Dlatego Amerykanie i Japończycy boją się, że Chińczycy przeprowadzają te testy, by w razie ataku na Tajwan bardzo szybko zestrzelić zachodnie satelity i pozbawić NATO przewagi technicznej. Zachodnie armie nie tylko będą mogły naprowadzać pociski, ale także będą "ślepe". Bo bez satelitów szpiegowskich generałowie nie będą mogli zaplanować obrony Tajwanu.