Dziennik Gazeta Prawana logo

We Włoszech wolno być piratem

12 października 2007, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Włoski Sąd Najwyższy wziął w obronę dwóch studentów, którzy ściągali z internetu filmy, piosenki i pełne wersje programów komputerowych. Uznał, że nie popełnili przetępstwa.

Na ponad trzy miesiące aresztu skazały już internautów sądy dwóch instancji. Ale Sąd Najwyższy ten wyrok uchylił. Uznał, że mężczyźni nie zarabiali na swoim "hobby".

Przepisy zakazują pobierania z sieci chronionych prawem autorskim plików, by następnie odstąpić je innym użytkownikom. Tak też działalność dwóch studentów politechniki w Turynie zinterpretował tamtejszy sąd. Sąd Najwyższy uznał jednak, że do skazania to nie wystarcza. Bo choć młodzi Włosi faktycznie udostępniali innym swoje zdobycze, to nie dostawali za to pieniędzy, a jedynie kolejne pliki.

Orzeczenie skrytykowali już przedstawiciele przemysłu fonograficznego oraz stowarzyszenia włoskich kompozytorów i autorów. Mówią oni o niebezpiecznym precedensie. Udostępnianie w sieci materiałów, pobranych do prywatnego użytku, jest według nich równoznaczne z piractwem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj