Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamordował kilkadziesiąt kobiet i nakarmił nimi świnie

12 października 2007, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wiliam Pickton wydawał się być spokojnym hodowcą świń. Pod tą maską kryje się jeden z najbardziej przerażających morderców wszech czasów i największych zbrodniarzy w Kanadzie. Policja podejrzewa, że zamordował 61 kobiet. Ich ciała rzucił na pożarcie świniom. Odnaleziono jedynie szczątki 26 ofiar. Dziś, przed sądem w Vancouver, rusza proces zabójcy.

240 świadków, setki teczek z dowodami. Z takim wyzwaniem musi się zmierzyć ława przysięgłych i sędzia James Williams. Dlatego proces podzielono na dwie części. Jedna dotyczy morderstwa sześciu kobiet, a druga reszty.

Hodowca świń to przerażający morderca, który z zimną krwią planował zabójstwo każdej swej ofiary. Od 1983 roku polował na prostytutki i narkomanki. Zaginięcia tych osób nie zwracały uwagi policji.

Kanadyjska policja zainteresowała się mordercą dopiero w 2001 roku. Po sprawdzeniu statystyk okazało się, że przez sześć lat zaginęło więcej kobiet niż zazwyczaj. Dlatego specjalna grupa śledcza zaczęła sprawdzać wszystkie ślady. Jednak funkcjonariusze błądzili we mgle. Rozpaczliwie czekali na cud, który pozwoliłby im znaleźć zabójcę. I doczekali się. Pickton popełnił błąd.

Chciał porwać i zamordować kolejną kobietę. Ta jednak wyskoczyła z pędzącego samochodu i uciekła. Natychmiast poszła na policję. Funkcjonariusze mieli już rysopis porywacza i jego samochodu. Śledczy zidentyfikowali potwora z Vancouver.

Policyjni specjaliści przeszukali świńską farmę centymetr po centymetrze. Znaleźli tam szczątki ludzi. Śledczy mówią, że Pickton zwłok nie zakopywał - karmił nimi świnie. A te wszystkożerne zwierzęta usuwały dowody zbrodni. A przynajmniej tak się mordercy wydawało.

Teraz czeka go proces za 26 zabójstw. Bo tylko tyle szczątków udało się odnaleźć. Policja twierdzi, że na liście Picktona jest aż 61 kobiet - nikt w historii Kanady nie zamordował tylu osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj