Nad miejscem wypadku unosi się biały obłok kwasu. Można go zobaczyć nawet ze znacznej odległości. Ratownicy robią co mogą, żeby jak najprędzej zatamować wyciekający kwas. Jest on bardzo groźny dla człowieka. Jednak szczęściem w nieszczęściu jest to, że skład wykoleił się w bezludnej okolicy. Do najbliższej miejscowości jest kilkaset metrów.
Jednak, mimo że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, obok przewróconego pociągu w pogotowiu czeka nawet śmigłowiec medyczny. Bo ratownicy przyznają, że cały czas jest groźba, że żrąca i toksyczna substancja eksploduje. Według niemieckiej straży pożarnej, akcja może potrwać nawet cały dzień.
Pociąg wykoleił się między miejscowościami Pinneberg i Elmshorn w Szlezwiku-Holsztynie. Na razie nie wiadomo dlaczego.