Administracja USA aż dwukrotnie podnosi opłaty za wnioski o przyznanie amerykańskiego obywatelstwa. Teraz trzeba zapłacić 330 dolarów (990 złotych). Za cztery miesiące będzie to 595 dolarów (1800 złotych).
Do 80 dolarów wzrośnie też opłata za pobranie odcisków palców, koniecznych przy rozpatrywaniu podań o obywatelstwo.
Rząd mówi, że podwyżki muszą być. Dlaczego? Bo potrzebuje ich Urząd ds. imigracji i obywatelstwa. To federalna agencja, która zajmuje się rozpatrywaniem wniosków przyszłych imigrantów. Agencja jest zawalona pracą, a brakuje jej urzędników.
Organizacje obrony praw imigrantów i praw człowieka skrytykowały podwyżki. Zarzuciły władzom, że większe opłaty to dyskryminacja. Biedni nie będą mieli szans, żeby zebrać wymaganą sumę.
Rząd mówi, że podwyżki muszą być. Dlaczego? Bo potrzebuje ich Urząd ds. imigracji i obywatelstwa. To federalna agencja, która zajmuje się rozpatrywaniem wniosków przyszłych imigrantów. Agencja jest zawalona pracą, a brakuje jej urzędników.
Organizacje obrony praw imigrantów i praw człowieka skrytykowały podwyżki. Zarzuciły władzom, że większe opłaty to dyskryminacja. Biedni nie będą mieli szans, żeby zebrać wymaganą sumę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl