Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczycy poprawiają język angielski

12 października 2007, 15:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy "wyjście" to "eksport"? Nie? A właśnie, że tak - przynajmniej w Chinach. Bo tam tłumaczenia chińskich napisów na angielski zamiast pomagać, wprowadzają w błąd. Ale przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2008 roku władze postanowiły to zmienić, aby miliony gości nie pogubiły się w gąszczu chińskich znaków.

Jak trudno odnaleźć się w obcym kraju bez znajomości języka wiedzą ci, którzy za granicą szukali drogi do hotelu lub na dworzec kolejowy. Dlatego tam, gdzie jest wielu turystów, napisy są również po angielsku, bo to już międzynarodowy język. Podobnie w Chinach, ale tam angielskie tłumaczenia zamiast pomóc wprowadzają w błąd, a nawet w osłupienie.

Słynny pekiński Park Mniejszości Narodowych został na tablicach informacyjnych w języku angielskim nazwany Parkiem Rasizmu. Na lotnisku w Pekinie zamiast napisów oznaczających "wyjście awaryjne" jeszcze do niedawna widniały napisy "nie wchodzić w trakcie pokoju".

Dlatego w Chinach rozpoczęła się akcja ujednolicenia napisów, aby wyjście z budynku oznaczało wyjście, a nie - jak to się zdarzało - zachętę do eksportu. Właściwie mają też być oznaczone toalety. Przede wszystkim jednak zostaną sprawdzone angielskojęzyczne transkrypcje nazw ulic, bez których poruszanie się po mieście dla osoby nieznającej języka chińskiego - nie jest możliwe.

Niewłaściwych tablic informacyjnych w języku angielskim jest zbyt dużo i są wynikiem inwencji twórczej tłumaczy, którzy pisali to, co w duszy im grało. A że cudzoziemcy nie wiedzieli, co autor miał na myśli, nikogo specjalnie nie obchodziło. Do końca roku ma się to zmienić, aby olimpijscy goście nie pogubili się.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj