Na Wyspach Brytyjskich nie wolno napisać, że zatrudni się Polaków, bo jest to uważane za przejaw dyskryminacji innych narodowości - pisze DZIENNIK.
Angielska Komisja na rzecz Równości Rasowej oskarżyła polskie firmy pośrednictwa pracy o... dyskryminację rasową. Stwierdziła, że zamieszczają ogłoszenia tylko
w języku polskim albo z dopiskiem "polski pracownik" i w ten sposób niweczą szanse Brytyjczyków na podjęcie tej pracy.
Polacy różnych rzeczy mogli się w Wielkiej Brytanii spodziewać, ale na pewno nie oskarżenia o rasizm. "Rozlepiliśmy w Londynie ogłoszenia, że polscy budowlańcy szukają pracy" - opowiada Witold Wrodarczyk z firmy Jobland. "Po jakimś czasie dostaliśmy pismo z Comission For Racial Equality. Napisali, że dyskryminujemy inne narodowości".
Jobland prowadzi też portal internetowy Central European Staffing.
"Komisja poinformowała nas, że nie wolno nam używać określeń typu <polski pracownik>. Ale nie przyczepili się do samej nazwy portalu (w wolnym tłumaczeniu: Pracownicy ze Środkowej Europy)" – śmieje się Wrodarczyk.
Jakie kroki może podjąć Komisja na rzecz Równości Rasowej w stosunku do polskich firm pośrednictwa pracy? "Na razie prowadzimy z nimi dialog. Następne kroki dopiero rozważamy – mówi DZIENNIKOWI rzecznik Komisji. Jeżeli Polacy nie ustąpią, sprawa może nawet znaleźć finał na sali sądowej.
Polacy różnych rzeczy mogli się w Wielkiej Brytanii spodziewać, ale na pewno nie oskarżenia o rasizm. "Rozlepiliśmy w Londynie ogłoszenia, że polscy budowlańcy szukają pracy" - opowiada Witold Wrodarczyk z firmy Jobland. "Po jakimś czasie dostaliśmy pismo z Comission For Racial Equality. Napisali, że dyskryminujemy inne narodowości".
Jobland prowadzi też portal internetowy Central European Staffing.
"Komisja poinformowała nas, że nie wolno nam używać określeń typu <polski pracownik>. Ale nie przyczepili się do samej nazwy portalu (w wolnym tłumaczeniu: Pracownicy ze Środkowej Europy)" – śmieje się Wrodarczyk.
Jakie kroki może podjąć Komisja na rzecz Równości Rasowej w stosunku do polskich firm pośrednictwa pracy? "Na razie prowadzimy z nimi dialog. Następne kroki dopiero rozważamy – mówi DZIENNIKOWI rzecznik Komisji. Jeżeli Polacy nie ustąpią, sprawa może nawet znaleźć finał na sali sądowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl