Walki między rządzącym w Autonomii Palestyńskiej skrajnym Hamasem a partią Fatah prezydenta Mahmuda Abbasa wciąż trwają, a bojownicy obu organizacji cały czas strzelają do siebie. W Autonomii coraz większy chaos, bezrobocie i bieda. Ludzie już mają dość takiego życia i kto może, ucieka za granicę.
Nic dziwnego, bo Palestyńczycy, jeśli nie walczą z Izraelczykami, to zabijają siebie nawzajem. W Autonomii spokoju nie ma od lat. I nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić. I to mimo że prezydent Abbas i przywódca Hamasu żyjący na wygnaniu w Syrii - Chaled Meszal - mają się spotkać we wtorek w Mekce (Arabia Saudyjska). Będą rozmawiać właśnie o zakończeniu wojny domowej. Ale nawet jeśli ustalą kolejny rozejm, to nie ma żadnej gwarancji, że wszyscy bojownicy będą go przestrzegać.