W akcji wzięło udział kilkuset policjantów. Lewackich terrorystów zatrzymywano w Mediolanie, Padwie, Turynie i Trieście. Wszystkim zarzuca się przynależność do organizacji zbrojnej i działalność wywrotową. Te aresztowania zakończyły trwające ponad dwa lata śledztwo. Dochodzenie zaczęło się, gdy w lecie 2004 roku znaleziono w Mediolanie lewackie materiały propagandowe oraz kominiarki, palniki acetylenowe i sprzęt elektroniczny.
Włoski minister spraw wewnętrznych uważa, że akcja zapobiegła zamachowi nowych Czerwonych Brygad. Zdaniem prokuratury, rozbita właśnie organizacja to spadkobiercy terrorystów działających we Włoszech w latach 70. i 80. W tym okresie Czerwone Brygady porwały i zabiły m.in. byłego włoskiego premiera, lidera chadecji, Aldo Moro.