Robią tak od wieków. Najpierw sól trzeba wykopać na pustyni. Tak, to nie pomyłka. W Mauretanii sól wydobywa się z dna słonych jezior, które kiedyś były tam, gdzie teraz jest pustynia. A potem worki z drogocennym kruszcem na wielbłądy. I w drogę.
Mimo że mamy już XXI wiek, w afrykańskiej Mauretanii karawany nadal ciągną przez pustynię. Zupełnie jak przed wiekami. I nie ma się czemu dziwić, bo trudno znaleźć lepszy od tych zwierząt środek transportu na taką podróż. Te zwierzęta są bardzo wytrzymałe. I niezwykle długo wytrzymują bez wody.
Akurat ta karawana przewozi sól. Deficytowy towar w tym kraju. I trudny do zdobycia, bo najpierw trzeba ją wykopać z dna dawnych słonych jezior, a potem oczyścić. Wcześniej jednak musi ona trafić do odbiorcy. Dlatego widok wielbłądów objuczonych workami z solą nie dziwi na mauretańskiej pustyni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|
