Według policji, turyści zatrzymali się przy drodze, żeby odpocząć i zjeść, kiedy podeszli do nich uzbrojeni ludzie i zażądali pieniędzy. Pod lufami karabinów Francuzi zostali najpierw obrabowani, a nastepnie dokonano na nich egzekucji.

Sprawców jeszcze nie zidentyfikowano. Do ataku doszło około 250 km na wschód od mauretańskiej stolicy Nawakszut.

W byłej francuskiej kolonii między Afryką arabską a Afryką czarną jest na ogół spokojnie. Tylko na obszarach wysuniętych na wschód i północ niezbyt liczne siły bezpieczeństwa usiłują walczyć z przemytnikami narkotyków i broni.

W grudniu na północy Mauretanii zginęło dwóch turystów, a czterech zostało rannych podczas wycieczki zorganizowanej przez wyspecjalizowane francuskie biuro turystyki. Ale to nie bandyci ich zabili.Turyści lecieli balonem na gorące powietrze nad górskim pasmem, kiedy doszło do wypadku.