Izrael przygotowuje się do wystrzelenia na orbitę dwóch kolejnych satelitów szpiegowskich. Ich misja polegać będzie głównie na obserwowaniu irańskich instalacji atomowych i struktur wojskowych. Izrael woli dmuchać na zimne, bo źródła wywiadowcze twierdzą, że Iran będzie gotowy do zbudowania bomby już za 5 lat.
Eksploatowane obecnie satelity izraelskie nie są wyposażone w aparaturę umożliwiającą namierzanie celów w nocy i przy gęstym zachmurzeniu. Nowe będą ponoć widziały wszystko i w każdych warunkach.
Dookoła ziemi krążą już trzy izraelskie satelity wywiadowcze typu "Amos" i dwa komunikacyjne z serii "Eros". Wszystkie wyprodukowane zostały w Izraelu, a ich zaletą jest stosunkowo niska waga. Co najmniej jeden z satelitów został wyniesiony w kosmos przy użyciu izraelskiej rakiety balistycznej, ale Izraelczycy wolą w takich przypadkach korzystać ze współpracy z Rosją i Unią Europejską.