"Człowiek nie jest w stanie nosić naraz kilku garniturów i zjeść więcej, niż zdoła przetrawić jego żołądek. Dlatego bogactwo nie jest mi potrzebne, nie widzę w nim sensu" - twierdzi Fred Nassiri, którego franciszkanie nazwali Brat Fred.
Amerykański przedsiębiorca irańskiego pochodzenia zrobił karierę i pieniądze na handlu tekstyliami. Należy do najzamożniejszych ludzi w USA. Ale już nie chce pieniędzy.
Przełomowe dla biznesmena było spotkanie przed laty z tajemniczym, sędziwym kapucynem. To dzięki tej znajomości postanowił wprowadzać w życie zasadę, że ten, kto dostał od życia wiele, ma obowiązki wobec bliźniego. Chodzi mu jednak nie tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o głoszenie orędzia św. Franciszka.
Teraz jeździ po świecie i nadzoruje nagrywanie wideo do piosenki "Love Sees No Color", które ma promować miłość i zrozumienie między narodami. "Nikt nie urodził się z rewolwerem w dłoni" - mówi Nassiri.
Zamierza odwiedzić 12 krajów, w tym Izrael, Palestynę, Niemcy i Rosję. Teraz jest we Włoszech, gdzie został przyjęty nawet przez prezydenta Giorgio Napolitano. Dla Włochów Nassiri jest szczególnie zasłużony. To za jego pieniądze zostało wydane w języku arabskim czasopismo "San Francesco patrono d'Italia" (Św. Franciszek patron Włoch).