To nie było planowane. Podczas więziennego spaceru trzech aresztantów pod wpływem impulsu postanowiło uciec. Dwóm nie udało się sforsować wysokiego muru, trzeci na jego szczycie zaplątał się w drut kolczasty. Oswobodzili go dopiero strażacy.
Dla strażaków w Bochum w Niemczech to było nietypowe wezwanie. Dyrekcja miejscowego więzienia dzwoniła z prośbą, aby za pomocą specjalistycznego sprzętu pomogli zejść z muru więźniowi.
Był to jeden z trzech aresztantów, którzy chcieli uciec. Dwaj nie zdołali pokonać muru. Trzeci wdrapał sie na jego szczyt, ale w dalszej eskapadzie skutecznie przeszkodził mu drut kolczasty. Zanim niedoszły uciekinier ponownie trafił do celi, musieli mu pomóc lekarze, bo po pechowej eskapadzie poranił sobie dłonie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl