Na Ukrainie władze chętnie odwołują się do znanych dat, dobrze kojarzonych przez obywateli. A ponieważ nie wypada, aby istniały stare nazwy, jeszcze z komunistycznych czasów, więc nadaje się im nowe.
Już w latach 90. prezydent Leonid Kuczma wyciągnął z komunistycznego archiwum święto Armii Radzieckiej (23 lutego) i zamienił je na Dzień Obrońcy Ojczyzny. Powszechnie dzień ten jest znany jako... Dzień Mężczyzny.
Ta tendencja nie ginie. W przeddzień 8 marca, czyli Dnia Kobiet, minister spraw wewnętrznych Wasylij Cuszko spotkał się z kobietami-weteranami organów bezpieczeństwa. Zapewnił je, że zrobi wszystko, aby ci, którzy pracowali bądź pracują w MSW, byli dumni z tego, że poświęcili swoje życie służbie narodowi. Z tego między innymi powodu 10 listopada, czyli w dawny radziecki Dzień Milicji, obchodzony będzie Dzień Weterana Organów Bezpieczeństwa.
Poprzedni szef MSW Jurij Łucenko - jeden z czołowych działaczy "pomarańczowej rewolucji" - także sięgał do metod propagandy z czasów ZSRR. Resort zamówił serię zapałek z hasłem "Milicja z narodem", zachęcał też funkcjonariuszy do udziału w tak zwanych subotnikach, czyli "dobrowolnych" pracach społecznych.