Człowiek, który wymyślił informacje o testowaniu w Iraku groźnej broni, ukrywa się w niewielkiej niemieckiej miejscowości w pobliżu Monachium. Telewizja ABC dotarła do zdjęcia mężczyzny, pilnie strzeżonego przez niemieckich szpiegów.

To właśnie pochodzące od niego fałszywe informacje stały się podstawą wojowniczego przemówienia Collina Powella przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ w 2003 roku. Ówczesny szef departamentu stanu uwierzył w rewelacje niemieckiego agenta. CIA nie ostrzegło Powella, że wielu jego współpracowników wątpiło w wiarygodność Niemca. Mówiło się, że jest "niestabilny, niedojrzały, nieodpowiedzialny".

"Przez to zginęli ludzie" - uważa Tyler Drumheller, były szef operacji europejskich CIA, który niedawno wydał książkę na ten temat. "Wszystko przez tego jednego małego człowieka. A wszystko, czego on chciał, to zostać w Niemczech" - dodaje.