Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie robią sobie zabawę z zabijania ludzi

12 października 2007, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Stary zobacz, to ja rozwaliłem tego kolesia. Ale jazda!" - tak amerykańscy żołnierze krzyczeli do siebie, gdy ucichły strzały w Ramadi. Całą strzelaninę nagrał sanitariusz drużyny. Żołnierze bawią się, jak przy grze komputerowej.

Marines ostrzeliwują kilku Irakijczyków kryjących się za samochodem i straganem z owocami. Nagle podjeżdżają dwa cywilne auta, przerażeni kierowcy wyskakują z samochodów. Jeden z nich nie zdążył się ukryć. Ginie od amerykańskiej kuli. Bo Amerykanie zasypują przeciwników gradem ognia - cały balkon, na którym stoją jest pokryty łuskami pocisków.

Żołnierze traktują strzelaninę jak świetną zabawę, prawie jak grę komputerową. "Użyj tej wielkiej suki. Mamy do niej aż 30 pocisków" - krzyczy jeden z nich do swego kolegi przygotowującego bazukę do strzału. Cieszą się, gdy broń jest wreszcie gotowa do użycia. Ale wtedy pada rozkaz "Przerwać ogień". Marines wybuchają radością. "Zobacz, zobacz, to ja rozwaliłem tego tam" - krzyczy jeden, wskazując na martwego Irakijczyka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj