Dziennik Gazeta Prawana logo

Wydawca "Playboya" może dostać dwa lata

12 października 2007, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Sąd uznał Erwina Arnadę, wydawcę indonezyjskiego "Playboya", winnego szerzenia pornografii i siania zgorszenia. Wyrok jeszcze nie jest znany, ale Arnada może spędzić za kratkami nawet dwa lata.

I tak ma szczęście, bo tłum islamistów skandował przed sądem "Śmierć, śmierć, powiesić go". Sędzia uznał racje prokuratora, który twierdził, że "Playboy" tylko powoduje zgorszenie i przez niego wybuchają w Indonezji protesty.

O dziwo, wersja wydawana w Dżakarcie w ogóle nie przypomina zachodnich edycji. Nie ma w nim żadnych nagich kobiet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj