Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec ery proletariatu

12 października 2007, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Parlament Chińskiej Republiki Ludowej przyjął wczoraj historyczną ustawę o ochronie własności prywatnej. Z nowego prawa ucieszyli się przedsiębiorcy i właściciele mieszkań, a partyjny beton ostrzega, że to już koniec socjalizmu - pisze DZIENNIK.
Ustawa niewiele zmieni w życiu 750 mln chińskich chłopów, których władze nadal będą mogły wywłaszczyć z ziemi. Bo pozostanie ona własnością państwa. "Prawdziwym przełomem w Chinach byłaby dopiero prywatyzacja gruntów" - mówi DZIENNIKOWI Yiyi Lu z londyńskiego Chatham House. "Przegłosowana wczoraj ustawa najbardziej wzmocni jednak klasę średnią, głównie w miastach".

Współautor ustawy, pekiński prawnik Yin Tian obiecuje za to, że wprowadzi ona "zdrowe reguły" w obrocie nieruchomościami. Stało się to niezbędne odkąd Chiny zaczęły się na potęgę rozbudowywać. Jak kraj długi i szeroki, sojusz chciwych deweloperów i skorumpowanych urzędników zaczął wysiedla mieszkańców starych osiedli, oferując im niskie rekompensaty. Teraz prawo do godziwego odszkodowania zapisano w ustawie. Łatwiej będzie przekazać nieruchomość potomkom, a także zaciągnąć na nią kredyt hipoteczny. Własność prywatna zyska ochronę dorównującą własności państwowej.

Trudniej przedstawia się jednak sytuacja niewykształconych chińskich chłopów, gorzej zorganizowanych i mniej świadomych swoich praw. "Jedyne, co realnie zyskają, to prawo do rekompensaty za utracone grunty" - przewiduje Yiyi Lu.

Tymczasem brutalne wywłaszczenia chłopów, a także lokowanie w pobliżu ich domostw fabryk to w dzisiejszych Chinach narastający problemem społeczny. Władze w Pekinie szacują, że każdego dnia dochodzi do około dwustu „masowych incydentów. Wiele z nich to zamieszki po odebraniu chłopom ziemi. Tak było m.in. w listopadzie ub. roku, gdy 5 tys. rolników w prowincji Guangdong okupowało magazyn, który powstał na zabranych im polach. Policja rozpędziła protest przy użyciu gazów łzawiącego. Nierzadko w podobnych przypadkach są też ofiary śmiertelne.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj