Czworo astronautów - troje Amerykanów: Christina Koch, Reid Wiseman, Victor Glover oraz Kanadyjczyk Jeremy Hansen - oddaliło się od Ziemi na jeszcze większą odległość, niż zrobili to w kwietniu 1970 r. uczestnicy misji Apollo 13. Wówczas, z powodu eksplozji zbiornika z tlenem, misję przerwano po 56 godzinach lotu, by ostatecznie określić ją mianem "pomyślnej porażki".
"Oszałamiający widok z Księżyca"
"To, co teraz widać gołym okiem z Księżyca, jest dla mnie oszałamiające. To po prostu niewiarygodne" - przekazał przez radio Hansen. Wezwał "obecne i przyszłe pokolenie, by dopilnowały, żeby ten rekord nie przetrwał długo". NASA przypomniała, że załoga Artemis II ma ze sobą nagranie zmarłego w ubiegłym roku w wieku 97 lat kapitana Apollo 13, a także Apollo 8, Jima Lovella. "Witajcie w mojej starej okolicy. To historyczny dzień i wiem, jak bardzo będziecie zajęci, ale nie zapomnijcie napawać się widokami. Powodzenia!" - mówił w swoim przesłaniu Lovell.
Artemis II ma okrążyć Srebrny Glob
Artemis II przebywa już w strefie oddziaływania grawitacyjnego Księżyca i ma znaleźć się nad jego zacienioną, odwróconą od Ziemi stroną. Misja, która rozpoczęła się w nocy z 1 na 2 kwietnia czasu polskiego, ma okrążyć Srebrny Glob. Będzie to punkt kulminacyjny trwającego prawie 10 dni pierwszego, załogowego lotu testowego w ramach programu NASA.