Dziennik Gazeta Prawana logo

Kapłan-kanibal może zostać powieszony

12 października 2007, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mieszkańcy Papui-Nowej Gwinei mogą odetchnąć z ulgą. Steven Tari, przywódca krwawej sekty kanibali, która terroryzowała kraj, wpadł w ręce policji. Grozi mu nawet kara śmierci.

Tari i 6 tys. jego wyznawców porywało i gwałciło kobiety z całej wyspy. Swe ofiary składali bogom w ofierze, a ich ciała zjadali. Krwawa kariera Tariego skończyła się w małej wiosce Matepi. Próbował zwabić nowych ludzi do sekty. Jednak mieszkańcy szybko się na nim poznali. Najpierw go mocno pobili, a potem, ledwo żywego, przekazali policji.

Władze mają już zeznania kilku członków sekty. Tari zmuszał ich do picia krwi ofiar, które sam poświęcał na ołtarzach. Teraz grozi mu szubienica. Może być pierwszym przestępcą, na którym - po 50 latach przerwy - na Papui-Nowej Gwinei znów będzie wykonana kara śmierci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj