Dziennik Gazeta Prawana logo

Japończycy powiesili mordercę-wampira

17 czerwca 2008, 15:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najbardziej krwawego japońskiego mordercę dopadła sprawiedliwość. Tsutomu Miyazaki - gwałciciel i kanibal - zawisł na stryczku. Jego zbrodnie były tak makabryczne, że przeciwko egzekucji nie protestowali nawet przeciwnicy kary śmierci...

Miyazaki zjednoczył całą Japonię. Wszyscy chcieli, by zwyrodnialec trafił w ręce kata. Nie pomogło mu udawanie chorego psychicznie. Sąd odrzucił jego ostateczną apelację i zbrodniarz skończył na szubienicy.

O mordercy usłyszano po raz pierwszy w 1980 roku. Wtedy pierwszy raz porwał uczennicę podstawówki. Nie tylko gwałcił i zabijał, ale wypijał tez krew ofiar i zjadał kawałki ich ciał - pisze brytyjski "TImes".

Jego zbrodnie wywołały w Japonii panikę, rodzice bali się wypuszczać dzieci na ulice, a przed szkołami stały patrole policji. Wreszcie funkcjonariuszom udało się mordercę ująć.

45-letni Miyazaki zrzucał winę na swą drugą osobowość - "człowieka-szczura". Sąd nie dał wiary jego chorobie psychicznej. Postrach Japonii skończył na szubienicy razem z dwoma innymi mordercami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj