Według parlamentarzystów z chrześcijańskiej demokracji, coraz więcej Niemców nie rozumie np. ofert reklamowych. Deputowani CDU twierdzą, że starsi Niemcy, zwłaszcza ze wschodniej części kraju, czują się przez to wyobcowani ze społeczeństwa. Zdaniem posłów, angielski coraz częściej zastępuje rodzimy język w reklamie, a także na dworcach czy lotniskach.
Jako negatywny przykład podają niemiecką kolej. W jej oficjalnej ofercie informacja to "service point", zamawianie biletów przez internet nosi nazwę "surf and rail", a możliwość wypożyczenia roweru "call a bike". Przedstawiciele Deutsche Bahn bronią się, że ich oferta skierowana jest nie tylko do Niemców, a niektóre angielskie sformułowania, np. "intercity express" na stałe weszły do języka potocznego.
Deputowani CDU apelują jednak, aby przy takich nazwach umieszczać ich niemieckie odpowiedniki. Według badań przeprowadzonych przez europejski urząd statystyczny, jedna trzecia Niemców nie zna żadnego języka obcego.