Pracownicy zoo, którzy rano przyszli do pracy, znaleźli ciało 32-letniego mężczyzny i siedzącą w kącie przerażoną sowę. Milicja, badając ślady, odtworzyła przebieg włamania.
Mężczyzna złapał sowę, a potem próbował wspiąć się na siatkę. Wtedy ptak rzucił się do ataku. Tak mocno dziobał złodzieja, że ten spadł na ziemię i stracił przytomność. Ze względu na niską temperaturę zamarzł, zanim znaleźli go pracownicy ogrodu.