Utworzenie centrum jest już przesądzone, bo CDU i SPD, czyli partie tworzące niemiecki rząd, zapisały to w umowie koalicyjnej. O jego kształcie miała zdecydować komisja utworzona przy Urzędzie Kanclerskim. I właśnie zdecydowała - pisze "Sueddeutsche Zeitung".
Centrum powstanie w stolicy Niemiec. Jego najważniejszą częścią będzie wystawa o Niemcach wypędzonych podczas II wojny światowej. Komisja twierdzi, że Polacy i Czesi nie powinni się tym oburzać. Dlaczego? Bo oprócz wypędzonych Niemców, ekspozycja pokaże też problemy Ormian czy Jugosłowian.
Komisja doszła też do wniosku, że Centrum nie powinno podlegać Związkowi Wypędzonych, kierowanemu przez Erikę Steinbach. Tym bardziej że w Polsce budzi ona wyjątkowo negatywne emocje. W składzie 14-osobowej komisji, oprócz politykw, urzędników i przedstawicieli związków wypędzonych jest jeden historyk z Polski i jeden z Węgier. Zwrócono się też do Czechów, ale nikt nie zdecydował się na współpracę.
Wnioski komisji trafią teraz do frakcji parlamentarnych w Bundestagu. Trzeba jeszcze znaleźć miejsce na wystawę w centrum miasta.