Dziennik Gazeta Prawana logo

10 osób zginęło w pożarze moskiewskiego klubu

12 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 osób nie żyje, cztery są w szpitalu z objawami zatrucia dymem. To tragiczny bilans pożaru w moskiewskim klubie nocnym. Ogień pojawił się gdzieś w pobliżu baru. Milicja zastanawia się, czy klub ktoś podpalił, czy może zawinił beztroski personel lokalu.

Wśród ofiar śmiertelnych jest obywatel Bułgarii. Strażacy boją się, że w zgliszczach mogą być ciała kolejnych zabitych. Nie wiadomo, w jakim stanie jest czwórka zatrutych dymem. Z klubu ewakuowano około 150 osób.

Płomienie zajęły aż 100 metrów kwadratowych lokalu "911" w centrum Moskwy. Dlatego do gaszenia wezwano 25 zastępów strażaków. Akcja trwała kilka godzin. Teraz do spalonego klubu weszli prokuratorzy, którzy będą sprawdzać, co spowodowało ogień.

Jedna z wersji mówi, że zawinił personel. Pożar wybuchł w czasie widowiska "Pokaz ognia", do którego używano spirytusu. Jeden z barmanów przyznał, że biorący w nim udział kelner popełnił błąd. I to przez niego otwarty ogień znalazł się w pobliżu pięciolitrowego kanistra ze spirytusem. Alkohol zapalił się, a potem rozlał na cały klub. Jednak śledczy sprawdzą też, czy lokalu ktoś nie podpalił umyślnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj