Putin wysłał do Angeli Merkel depeszę z okazji 50. urodzin Unii Europejskiej. Napisał w niej, że liczy na "dalszą owocną współpracę". Podkreślił też, że Wspólnota ma coraz większy autorytet i coraz silniejszą pozycję polityczną.

A już przy innej okazji - w opublikowanym w kilku europejskich gazetach artykule - podkreślił, że jedność Europy bez Rosji jest niemożliwa. Wypomniał także Unii, że wciąż nie podpisała z Moskwą nowej umowy o wspópracy handlowej. Ze zrozumieniem mówił o próbie wypracowania wspólnego stanowiska wszystkich krajów Unii, ale chwilę później dał do zrozumienia, że Rosji zwyczajnie się śpieszy.

Jeżeli obie strony nie zdążą dogadać się do końca roku, automatycznie przedłużona zostanie aktualna umowa. Dlatego nie grozi nam prawna próżnia. Ale Moskwa już deklaruje, że brak nowego dokumentu oznacza poważny kryzys w stosunkach Unia-Rosja.

A co jest powodem przestoju? Chodzi o rosyjskie embargo na polskie mięso. Warszawa zablokowała rozmowy z Rosją, domagając się otwarcia rosyjskiego rynku dla naszego mięsa. Sama Bruksela zaś stanęła po naszej stronie.