Zieloni chcieli, aby rząd Angeli Merkel zobowiązał się do przeciwdziałania budowie systemu antyrakietowego do czasu wyjaśnienia wątpliwości i uzyskania zgody wszystkich zainteresowanych krajów, w tym Rosji. Za rezolucją, oprócz wnioskodawców, głosowali postkomuniści. Deputowani liberalnej FDP, która także sprzeciwia się instalacji tarczy w Europie, wstrzymali się od głosu.
W dyskusji przed głosowaniem poseł Zielonych Alexander Bonde ostrzegł przed podziałem w Unii. Jego zdaniem, Polska i Czechy jako kraje należące do Wspólnoty są zobowiązane do przedyskutowania problemów bezpieczeństwa z unijnymi partnerami. "Narodowe działanie na własną rękę jest niedopuszczalne" - zaznaczył Bonde. Jego zdaniem, budowa tarczy sprowokuje kolejny wyścig zbrojeń i utrudni proces ograniczenia zbrojeń.
Z kolei przedstawiciel CDU Karl Lamert nazywał argumenty Zielonych i Lewicy "populistycznym straszeniem". Przekonywał, że tarcza jest systemem obronnym, a nie ofensywnym i w żaden sposób nie zagraża Rosji. Zwrócił również uwagę, że na temat tarczy należy rozmawiać na forum Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym w ramach Rady NATO-Rosja.
Socjaldemokraci skrytykowali rząd za brak jasnego stanowiska w tej sprawie. Z drugiej strony pocieszali, że plany budowy tarczy są jeszcze "w powijakach", a nowa administracja amerykańska być może wstrzyma realizację tego projektu.