Janukowycz zapewnia, że rozwiązany będzie problem pojedynczych deputowanych, przechodzących z opozycji do koalicji. Jak? Tego nie wyjaśnił. Chętniej opowiadał, jak chce oswobodzić prezydenta z ograniczeń, jakie narzucała na niego ustawa o Radzie Ministrów. Wynika z tego, że gotów jest zrezygnować z części własnych uprawnień na rzecz głowy państwa.

Ale to nie koniec ustępstw. Janukowycz twierdzi, że parlament może też przyjąć odpowiednie ustawy, które potwierdzą to, co zapisano w zawartym latem Uniwersale Jedności Narodowej. A tam znalazły się zadania z dziedziny polityki wewnętrznej i zagranicznej. Juszczenko zarzucał rządowi, że ten w ogóle o nich nie pamięta.

Wcześniej Wiktor Juszczenko zapowiadał, że do anulowania dekretu może go zmusić jedynie Trybunał Konstytucyjny. Takiego zdania jest też jeden z najbardziej wpływowych członków Partii Regionów - Rinat Achmetow.