Wiadomo już, że gotowy do udziału w mediacjach jest prezydent Lech Kaczyński. W czasie konferencji prasowej zapowiedział, że jeśli Ukraina zwróci się do Warszawy z prośbą o pomoc, "Polska nigdy nie odmówi".

Poza przedstawicielami Polski przy stole negocjacyjnym mieliby usiąść także Rosjanie. Premier Janukowycz oświadczył, że nie ma dla niego znaczenia, do kogo pierwszego zwróci się po pomoc. Ale Kijów podkreśla wagę stosunków ze swoim strategicznym partnerem, czyli Moskwą.

Wiktor Janukowycz jest też gotów na ustępstwa, by zażegnać kryzys polityczny, jaki wybuchł w kraju po rozwiązaniu parlamentu przez prezydenta Wiktora Juszczenkę. Szef rządu zaproponował układ: prezydent cofa swój dekret, zarządzający nowe wybory, a premier i rząd anulują wszystkie decyzje, jakie podjęli po jego wydaniu.