Samolot linii Northwest Airlines, na którego pokładzie było 180 pasażerów miał lecieć z Las Vegas do Detroit. Tuż przed startem do przedziału pasażerskiego wszedł pilot z telefonem komórkowym w ręku. Głośno mówił do słuchawki przekleństwa, a także słowa "obsceniczne". Kiedy zwrócono mu uwagę, że źle się zachowuje zaczął obrażać pasażerów.
Przerażona załoga, którą takie zachowanie wręcz "zamurowało" wezwała wreszcie policję. Pilota zawieziono na posterunek i tam przesłuchano. Nie ujawniono, co tak zdenerwowało pilota, że wykrzykiwał do telefonu przekleństwa.
Przedstawiciel Federalnej Agencji Nadzoru Lotniczego FAA powiedział, że pilot poniesie konsekwencji. Gdyby to pasażer tak się zachowywał, zostałby aresztowany za stwarzanie zagrożenia dla ruchu lotniczego.