Wyruszyli o 4 rano. Kilka tysięcy osób przeszło ulicami miasta w uroczystej procesji rezurekcyjnej. Przemarsz jest zwieńczeniem obchodów Wielkiego Tygodnia w stolicy Andaluzji. Kończy cały cykl pochodów, jakie przechodziły przez miasto w ciągu ostatniego tygodnia.
Procesje w Sewilli należą do najbardziej widowiskowych zwyczajów świątecznych w całej Europie. Dzisiaj, w wielkanocny poranek mieszkańcy miasta podkreślają, że te przemarsze to największa radość w ich życiu.
"Jeden z naszych znanych pisarzy powiedział, że życie w Sewilli trwa tydzień - Wielki Tydzień. Przez cały rok czekamy na te procesje i przygotowujemy się do nich" - wyjaśnia Antonio.
Kiedy zaczyna padać deszcz, procesja nie może wyjść z kościoła. Ludzie czują wtedy smutek i przygnębienie, bo muszą czekać kolejny rok, by uczestniczyć w procesji.
W tym roku pogoda w Sewilli dopisała. W Wielkim Tygodniu padało rzadko i tylko nieliczne procesje musiały być odwołane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|