Bush, który spędza świąteczny weekend na swym ranczo w Teksasie, przybył w niedzielę na nabożeństwo do bazy wojskowej Fort Hood - macierzystego garnizonu 4. dywizji piechoty armii USA. Żołnierzy tej dywizji poinformowano w ubiegłym tygodniu, że czeka ich trzecia tura bojowa w Iraku, dokąd zostaną przesunięci najprawdopodobniej w sierpniu.

"Modliłem się o ich bezpieczeństwo, modliłem się o ich siłę i pocieszenie i modliłem się o pokój" - powiedział prezydent, któremu towarzyszyli jego ojciec, były prezydent George Bush senior, matka Barbara, żona Laura i teściowa Jenna Welch.