W Iraku zginęło w niedzielę sześciu amerykańskich żołnierzy. Na południe od Bagdadu trzech żołnierzy zmarło po wybuchu miny, a czwarty po ostrzale z moździerza. Dwóch dalszych zmarło w wyniku ran odniesionych w walkach na północ od irackiej stolicy.
Wczoraj z kolei czterech Amerykanów zginęło w eksplozji, do której doszło w pobliżu ich samochodu w prowincji Diyala na północ od Bagdadu. Od inwazji na Irak 20 marca 2003 roku wojska USA straciły 3281 żołnierzy.
Brytyjczycy stracili 140 wojskowych, a oddziały z innych państw koalicji w sumie 124 żołnierzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|