Borys Bieriezowski, który otrzymał na Wyspach Brytyjskich azyl polityczny, ujawnił, że stale jest w kontakcie z rosyjską elitą polityczną. A ludzie z tej elity podzielają ponoć jego opinię, że Putin niszczy demokrację, centralizując władzę i naruszając konstytucję. Bieriezowski oznajmił, że zaoferował rosyjskiej opozycji swoją osobę i idee, a także, iż podjął już kroki praktyczne, w tym finansowe.
Rzecznik Kremla określił te wypowiedzi jako przestępstwo. Wyraził nadzieję, że pobudzą do zastanowienia nad statusem Bieriezowskiego w Wielkiej Brytanii.
Borys Bieriezowski został w marcu przesłuchany w Londynie przez rosyjskich prokuratorów w związku z otruciem byłego agenta KGB Aleksandra Litwinienki. Wcześniej publicznie obciążył prezydenta Putina odpowiedzialnością za tę zbrodnię. Dał też pół miliona dolarów na fundację imienia Litwinienki.
Borys Bieriezowski był tzw. rosyjskim oligarchą i kontrolował telewizje ORT. Bardzo pomógł dojść do władzy Władimirowi Putinowi. Ale potem ich drogi się rozeszły, że Rosjanie wydali za nim międzynarodowy list gończy.