Rzecznik grzmi, że pozostawione w Rumunii dzieci, to bardzo poważny problem. "Jest coraz więcej rodziców, którzy wyjeżdżając z kraju, zostawiają dzieci bez opieki, bo dla nich najważniejsza jest praca" - mówi.

Rząd Rumunii już rozpoczął walkę z takimi rodzicami. I teraz Rumuni, żeby wyjechać za granicę, muszą przynieść zaświadczenie, że ich dzieci mają zapewnioną opiekę. Ale i to nie pomaga. "To nie zdaje egzaminu, bo zaświadczenie łatwo podrobić" - uważa rzecznik praw dziecka. I apeluje do rodziców o opamiętanie - żeby nie traktowali swoich pociech jak niechcianego balastu.