W specjalnym oświadczeniu napisano, że po raz kolejny trudna historia kładzie się cieniem między państwami i narodami. "Estonia nie powinna pozostać osamotniona, a wsparcie ze strony państw Unii Europejskiej byłoby dobrym przykładem na przyszłość i mogłoby się przyczynić do złagodzenia napięcia" - napisali dyplomaci.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych prosi jadących do Estonii zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza, jeśli wybierają się do Tallina. Tam, ale też w innych dużych miastach, można sie spodziewać zamieszek. Bardzo uważać należy zwłaszcza 8 maja - wtedy Rosjanie świętują Dzień Zwycięstwa.

W Tallinie lepiej wystrzegać się zwłaszcza okolic Biblioteki Narodowej. To stamtąd usunięto pomnik radzieckiego Żołnierza Wyzwoliciela. Dla wielu Estończyków przez lata postument był symbolem sowieckiej okupacji. Ale zupełnie innego zdania są estońscy Rosjanie, którzy wzniecili zamieszki. Dla nich jest to przypomnienie sowieckiego zwycięstwa nad faszyzmem.

Jednak wygląda na to, że Rosjanie takimi patriotami są tylko wtedy, kiedy sprawa dotyczy pomnika za granicą. Bo we własnym kraju nie wahają się demontować historycznych postumentów, i to z błahych powodów. Tak jest w Moskwie, gdzie gubernator zdecydował się rozebrać pomnik radzieckich lotników, by wyremontować Trasę Leningradzką.