Minister spraw wewnętrznych Pakistanu niemal cudem uniknął śmierci. Podczas wiecu w Peszawarze przy granicy z Afganistanem zamachowiec-samobójca wysadził się w powietrze. Celem zamachu był właśnie minister. Nie żyje 26 osób, kilkadziesiąt jest rannych.
Minister Sherpao odniósł tylko lekkie obrażenia i o własnych siłach doszedł do samochodu. Przebywa w szpitalu w Peszawarze wraz z rannym synem.
Życie ministrowi uratowali jego ochroniarze. Kiedy Sherpao skończył przemówienie, terrorysta próbował przedostać się jak najbliżej niego, aby odpalić ładunek, który miał na sobie. Zatrzymali go członkowie ochrony ministra. Zginęli wraz z zamachowcem.
Wielu rannych jest w stanie krytycznym. Lekarze twierdzą, że liczba śmiertelnych ofiar wzrośnie.
Odnaleziono głowę i tors zamachowca. Na razie policja nie zdołała go zidentyfikować ani ustalić, do jakiego ugrupowania terrorystycznego należał
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|