Coraz mniej Iraku pozostaje pod kontrolą Amerykanów. Trzy kurdyjskie prowincje tego kraju nadzorują już tylko miejscowe wojska. Kurdyjska armia - peshmerga - jest w pełni gotowa, by samodzielnie dbać o bezpieczeństwo. Tyle że taka zmiana nie podoba się sąsiedniej Turcji, która już ustawia swoje wojska przy granicy.
Amerykanie przekazali Kurdom kontrolę nad trzema północnymi prowincjami Sulaimaniyah, Arbil i Dohuk. Wszystko odbyło się w czasie wielkiej fety połączonej z wojskową paradą. Iraccy Kurdowie pokazywali, jak świetnie są przeszkoleni. Wśród żołnierzy było też bardzo dużo kobiet - żołnierki w niczym nie ustępują mężczyznom.
Gdy Kurdowie cieszą się z odzyskania samodzielności, sąsiednia Turcja już zwiera szyki. Na granicę z Irakiem wysłano wzmocnione oddziały, w tym czołgi. Wszystko to na wypadek kurdyjskiej rebelii, której obawia się Ankara. Tureccy Kurdowie walczą o niepodległość - Turcy boją się, że samodzielni już iraccy Kurdowie będą chcieli im pomóc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|