Kubańska opozycja była pewna, że Fidel Castro jest chory na raka i umiera. Szykowała się już do przejęcia władzy. Nic z tego - El Comandante zdrowieje. Można było się o tym przekonać, oglądając wywiad z Castro w kubańskiej telewizji - pierwszy od prawie roku, gdy kubański przywódca zachorował.
80-letni Castro mówił w telewizji głównie o niedawnej wizycie wietnamskiego przywódcy partii komunistycznej Nong Duc Manha. Ale nie to było najważniejsze. Cały świat chciał zobaczyć, w jakiej formie jest El Comandante. Czy już wyzdrowiał po serii operacji, które przeszedł w zeszłym roku.
"Castro w czasie wywiadu sprawiał wrażenie zdrowego i rześkiego" - podaje agencja Reutera. A jeszcze kilka miesięcy temu amerykański wywiad sugerował, że kubański dyktator umiera na raka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl