Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier wypuścił groźnych przestępców

13 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To prawdziwy skandal. Z brytyjskich więzień wyszło prawie dwustu obcokrajowców - morderców, gwałcicieli i innych groźnych przestępców. Mieli być natychmiast deportowani, ale trafili z powrotem na ulice. Śledczy ustalili, że odpowiada za to premier Tony Blair. Bo chciał... zaoszczędzić.

Home Office, czyli brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, nie miało pieniędzy na zatrudnienie dodatkowych urzędników. A brakowało ich, bo pracy przy deportacjach było mnóstwo.

"Rząd nakazał, by w pierwszej kolejności odsyłać z Wielkiej Brytanii obcokrajowców, którzy nie dostali azylu" - twierdzą śledczy. Urzędnicy nie mieli więc czasu zająć się kryminalistami, którzy odsiedzieli wyroki na Wyspach. Zajęli się natomiast tymi, którzy przestępcami nie byli, ale starali się o azyl.

"Home Office musiał wykazać się wynikami. Tymczasem na wolność wyszło ponad tysiąc cudzoziemców, którzy powinni być deportowani prosto z więzienia. Dwustu z nich było bardzo groźnymi przestępcami" - ustalili śledczy.

Na szczęście większość kryminalistów już policja wyłapała. "Ale 15 z nich wciąż jest na wolności" - alarmują śledczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj