"To wydarzenie połączyło wszystko, co nasza matka najbardziej kochała - muzykę, taniec, organizacje charytatywne i swoją rodzinę i przyjaciół" - powiedział książę William. A książę Harry przy okazji pozdrowił stacjonującą w Iraku jednostkę, w której pełni służbę wojskową. To właśnie synowie księżnej zorganizowali imprezę.
Gwiazdą wieczoru był Elton John. Na tle wielkiej czarno-białej fotografii zmarłej zaśpiewał utwór "Your song". Zaraz po nim na scenę weszła ulubiona grupa muzyczna Diany - Duran Duran. W sumie zaśpiewało 20 artystów, m.in. Nelly Furtado, Rod Steward, Tom Jones, amerykańscy raperzy - Kanye West i Pharrel Williams, brytyjscy piosenkarze James Morrison, Natasha Bedingfield i Lily Allen, amerykańska grupa rockowa Orson i brytyjska grupa pop The Feeling.
Bilety kosztowały 45 funtów, czyli około 250 złotych. Zyski mają być przeznaczone na cele charytatywne. Koncert transmitowały telewizje w 140 krajach, a obejrzało go 500 milionów ludzi.
Wśród publiczności pojawiły się księżniczki Eugenia i Beatrice - córki księcia Andrzeja oraz była sympatia księcia Williama Kate Middleton. Harry'emu towarzyszyła jego dziewczyna Chelsy Davy. W tłumie widzów dostrzeżono także brata Diany - Charlesa Spencera.
W związku z panującym w Wielkiej Brytanii zagrożeniem terrorystycznym zaostrzono środki bezpieczeństwa. Na imprezie było co najmniej 450 umundurowanych policjantów.
Księżna Diana zginęła 31 sierpnia 1997 roku w wypadku samochodowym w tunelu koło mostu Alma w Paryżu, kiedy wraz z przyjacielem Dodi al-Fayedem uciekali przed paparazzimi. Wypadek przeżył jedynie ochroniarz.