Jeśli nasi rolnicy będą kiedykolwiek protestować, to niech wezmą przykład ze swoich meksykańskich kolegów po fachu. Setki z nich wyszły nago na ulice w Mexico City, by zaprotestować przeciwko wywłaszczeniu. Zainteresowanie mediów i relacje z protestu na pierwszych stronach gazet gwarantowane.
Chcąc pokazać, że już teraz nie mają kompletnie nic, na ulice meksykańskiej stolicy wyszli kompletnie nago. Rolnicy należą do ruchu "400 pueblos" i protestowali przeciwko pozbawieniu ich ziemi.
Golasy opanowały całe centrum stolicy, wstrzymując ruch samochodowy. Tylko niektórzy zasłonili przyrodzenie portretami znienawidzonego przez nich senatora prowincji Veracruz, Dante Delgado.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl