"Chłopiec cały i zdrowy przyszedł na świat poprzez cesarskie cięcie. Mierzy 51 centymetrów i waży trzy kilogramy. Zarówno dziecko, jak i matka, pani Lucie Talmanowa, czują się dobrze i lada dzień wrócą do domu" - powiedzieli dziennikarzom lekarze z rządowego szpitala w Pradze.
Nic więcej nie chcieli mówić. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że czeski premier był bardzo szczęśliwy z kolejnego potomka. Zdaje się to potwierdzać pępkowe, jakie zorganizował w jednym z barów na praskiej Starówce, tuż po tym, jak dotarła do niego radosna nowina. Sączącego drinki premiera próbowali ustrzelić czescy papparazzi, ale niestety na przeszkodzie stanęła im ochrona Topolanka, zasłaniając podpitego polityka.
Nicolas to pierwsze dziecko Luci Talmanovej, na co dzień wiceprzewodniczącej czeskiego parlamentu. Uważa się ją powszechnie za najładniejszą posłankę - pisze "Fakt".
Za to Topolanek ma już trójkę dorosłych dzieci ze swoją żoną Pavlą, która o narodzinach nieślubnego syna swojego męża dowiedziała się od dziennikarzy. Nie chciała jednak komentować sprawy, ale też nie była nią zaskoczona. O romansie Topolanka bowiem huczało w Czechach od co najmniej roku.
On sam wreszcie przyznał, że w jego małżeństwie są pewne problemy, ale nie zapowiadał rozwodu. Czy teraz, skoro w łóżku okazał się mężczyzną, będzie potrafił nim być także w życiu prywatnym? Bo niewątpliwie jego problemy osobiste wymagają męskiej decyzji.