Dziennik Gazeta Prawana logo

Kończy się paliwo lotnicze. Pierwsze lotnisko z zakazem tankowania

dzisiaj, 09:03
[aktualizacja 42 minut temu]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kończy się paliwo lotnicze. Pierwsze lotnisko z zakazem tankowania
Kończy się paliwo lotnicze. Pierwsze lotnisko z zakazem tankowania/Wikipedia
Pierwsze lotnisko bez paliwa lotniczego. Piloci dostali komunikat, że powinni tankować gdzie indziej. Problem na razie dotyczy Włoch, ale wkrótce może rozlać się na cały region. To skutek konfliktu na Bliskim Wschodzie i problemów z dostawami paliwa. Sytuacja pogarsza się z tygodnia na tydzień.

Pierwsze lotnisko bez paliwa

"Paliwo Jet A1 jest niedostępne" – taki komunikat w tzw. depeszy NOTAM otrzymali piloci lecący nad południowymi Włochami. Chodzi o lotnisko w Brindisi (Apulia), które mierzy się z niedoborami paliwa. Tankowanie możliwe jest w przypadku lotów rządowych, misji ratowniczych oraz poszukiwawczych.

Piloci proszeni są o to, by dotankowali na poprzednim lotnisku. NOTAM obowiązuje – jak na razie – tylko przez jeden dzień, do godz. 14 we wtorek, 7 kwietnia. Możliwe jest jego przedłużenie.

"Są to pośrednie skutki związane z problemami obserwowanymi na innych lotniskach. W praktyce samoloty przylatujące z Mediolanu, Bolonii i Wenecji tankowały w Brindisi, co znacznie zmniejszyło zapasy, które zostaną jednak uzupełnione jutro rano" – powiedział dziennikarzom Antonio Maria Vasile, prezes Aeroporti di Puglia (lotnisko Brindisi).

Problemy na innych lotniskach we Włoszech

Sytuacja jest bezprecedensowa. Jak informuje włoski dziennik Corriere della Sera, problem z paliwem dotyka coraz większej liczby lotnisk w tym kraju. Dwa inne porty – Pescara i Reggio Calabria – wprowadziły limity, z kolei cztery inne ostrzegają przed możliwym brakiem dostępności (Mediolan Linate, Wenecja, Treviso i Bolonia).

To efekt braku dostaw paliwa z Bliskiego Wschodu. Problem dotyczy przede wszystkim Air BP Italia, jednego z ważniejszych dostawców we Włoszech. Co ciekawe, według gazety dystrybutorzy wprowadzili ograniczenia, by uniknąć efektu domina. Operatorzy mieli zgłaszać znacznie wyższe niż zazwyczaj zapotrzebowanie na paliwo w związku z ograniczeniem dostępności w innych portach.

Rosnące ceny paliwa lotniczego

Cena za baryłkę paliwa lotniczego – według monitora zrzeszenia przewoźników IATA – skoczyła z 95,95 dol. (koniec lutego) do 209 dol. Publikowane raz w tygodniu raporty pokazują ciągły wzrost cen o ok. 7–10 proc.

Warto dodać, że paliwo stanowi ok. 30 proc. wszystkich kosztów, które ponoszą linie lotnicze. Niedobory oraz wzrosty cen bezpośrednio wpływają na ceny lotów i ich dostępność. Wielu przewoźników (w tym np. Ryanair) kupuje paliwo hurtowo, ustalając stałą cenę na kilka miesięcy do przodu. W tym przypadku skutki kryzysu paliwowego pasażerowie powinni odczuć w maju/czerwcu.

Prezes Ryanair, Michael O’Leary, przyznał, że jeżeli dostawy z Bliskiego Wschodu zostaną odblokowane do końca kwietnia, ceny biletów wzrosną o ok. 4–5 proc. Jeżeli jednak cieśnina Ormuz wciąż będzie zamknięta – stawki poszybują.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj