Dziennik Gazeta Prawana logo

Martwa dziewczynka ożyła w... lodówce

13 października 2007, 16:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie żyje" - uznali zgodnie lekarze, przyjmujący poród. Dziewczynka urodziła się w szpitalu pod Buenos Aires w szóstym miesiącu ciąży. Nie oddychała, nie ruszała się. Pielęgniarze włożyli ją do lodówki w kostnicy. A wtedy mała... ożyła.

Przechodzącemu przez kostnicę pielęgniarzowi włosy stanęła dęba ze strachu, gdy z chłodni dobiegł do płacz dziecka. Ostrożnie otworzył drzwiczki lodówki. W środku leżała naga dziewczynka, zmarznięta i zapłakana. Bezradnie poruszała rączkami.

Pielęgniarz szybko wyciągnął ją z lodówki i pobiegł na oddział noworodkowy. Lekarze czym prędzej włożyli ją do ciepłego inkubatora. Jak się okazało, dziewczynka-wcześniak przeżyła cudem. Trzy godziny leżała w mroźnej chłodni, zupełnie naga.

"Nikt nie wytłumaczył nam, jak do tego doszło, że żywe dziecko znalazło się w kostnicy" - opowiada ojciec małej. Rodzice już wiedzą, jak nazwą dziewczynkę. Wybrali dla niej imiona Brisa Milagros. Milagros, czyli Cuda.

"Maleńka nie dawała po urodzeniu znaków życia. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy i co w takich przypadkach przewiduje procedura, ale nie zdołaliśmy jej reanimować" - tłumaczy się dyrektor szpitala w Monte Grande, dr Mario Polzella.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj