Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobrze im na marginesie. Dlaczego Norwegowie coraz bardziej nie chcą do UE?

18 maja 2014, 13:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Norwegia
Norwegia/Shutterstock
Siedmiu na dziesięciu Norwegów jest przeciwnych członkostwu kraju w Unii Europejskiej. W 20 lat po ostatnim norweskim referendum w tej sprawie liczba euroentuzjastów jest tak mała, że temat praktycznie przestał być tematem debaty politycznej.

Według sondażu przeprowadzonego przez ośrodek badawczy Sentio, wejście Norwegii do UE popiera obecnie 20,2 proc. ankietowanych, przeciwnych mu jest 70 proc., a 9,8 proc. jest niezdecydowanych. Gdy w listopadzie 1994 r. Norwegowie głosowali w referendum, czy wraz z Szwecją, Finlandią i Austrią wejść do Unii, za członkostwem było 47,8 proc., przeciw – 52,2 proc.

– skomentował wyniki sondażu Heming Olaussen, lider ruchu „Nei til EU” („Nie dla UE”).  Jego zdaniem, wątpliwe jest, by kiedykolwiek odbyło się kolejne głosowanie. Pierwsze referendum w Norwegii przeprowadzone zostało w 1972 r., a jego wyniki były podobne to tego z 1994 r.

Norwegia poprzez członkostwo w Europejskim Obszarze Gospodarczym jest objęta układem o wolnym handlu z UE i uczestniczy w wielu unijnych inicjatywach (m.in. porozumieniu z Schengen czy Europolu). Zdaniem zwolenników integracji, w efekcie Norwegia de facto jest członkiem Unii, mając wiele obowiązków z tym że bez prawa głosu. Przeciwnicy argumentują, że obecny układ jest wystarczający, wejście do Unii zagrażałoby tożsamości narodowej kraju, wreszcie – ostatnie kilkanaście lat pokazało, że Norwegia doskonale radzi sobie samodzielnie. Dzięki znajdującym się na Morzu Północnym złożom ropy naftowej i gazu ziemnego stała się ona najbogatszym państwem w Europie. PKB na jednego mieszkańca z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej wynosi prawie 170 proc. unijnej średniej.

Wznowienie debaty na temat wejścia do UE jest mało prawdopodobne. Choć dwa największe ugrupowania w parlamencie (Partia Pracy i Partia Konserwatywna) je popierają, ze względu na trudność ze stworzeniem stabilnej koalicji rządowej temat UE – jako zbyt dzielący – nie jest w ogóle poruszany. Zresztą nawet większość zwolenników prounijnych partii jest członkostwu w Unii przeciwna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj