Dziennik Gazeta Prawana logo

Embargo nigdy nie jest przypadkiem. Tak Rosja załatwia swoje interesy, wyszukując bakterie

6 sierpnia 2014, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Władimir Putin
Władimir Putin/Shutterstock
Wprowadzenie przez Rosję embarga na import polskich owoców i warzyw oraz zapowiedź jego rozszerzenia na pozostałe kraje UE w reakcji na sankcje nie było wielkim zaskoczeniem. Nie ma drugiego państwa, które tak często jak Rosja stosuje embarga handlowe do osiągania swych celów w polityce zagranicznej. Inną sprawą jest to, że efekty tych działań są niewielkie.

Według Global Trade Alert, niezależnego serwisu monitorującego handel światowy, Rosja, która w 2012 r. została przyjęta do Światowej Organizacji Handlu (WTO), w zeszłym roku wprowadziła w życie 78 barier protekcjonistycznych - więcej niż jakikolwiek inny kraj. A wraz z obowiązującymi do tej pory środkami na koniec zeszłego roku było ich w mocy 331, co stanowiło mniej więcej jedną piątą wszystkich barier protekcjonistycznych na świecie.

Jeśli chodzi o embarga handlowe, najczęściej ich ofiarą padają kraje postsowieckie, wobec których Moskwa stosuje je jako środek prewencyjny bądź represyjny za prowadzenie polityki niezgodnej z jej interesami.

Przykładów jest mnóstwo - niespełna dwa tygodnie przed wprowadzeniem embarga na polskie jabłka, zakazem wwozu na swoje terytorium Rosja objęła pochodzące z Mołdawii owoce. Ten krok, podobnie jak obowiązujące od początku lipca embargo na przetwory mięsne, to efekt podpisania przez Kiszyniów umowy stowarzyszeniowej z UE. Od jesieni zeszłego roku do Rosji nie może być sprowadzana także większość mołdawskich alkoholi. Równie często rosyjskie sankcje dotykały w ostatnich latach produktów z Ukrainy, Białorusi i Gruzji.

Ale embargo jako broń w polityce zagranicznej Moskwa stosuje również w stosunku do państw zachodnich. Nawet zapowiedziane teraz rozszerzenie zakazu importu owoców i warzyw na wszystkie kraje Unii miało już precedens. Na przełomie mają i czerwca 2011 r. po wybuchu w Hiszpanii i Niemczech epidemii bakterii E.coli, Rosja wprowadziła zakaz importu świeżych owoców i warzyw z tych krajów, który następnie rozszerzyła na całą Unię, co Bruksela uznała za środek nieproporcjonalnie duży w stosunku do zagrożenia. Embargo było wprowadzone głównie na użytek wewnętrzny (miało demonstrować twardą postawę Rosji w czasie kończących się negocjacji z WTO i przed zbliżającą się kampanią wyborczą), lecz ubocznym celem było rozbijanie jedności Unii (wobec niektórych krajów znoszono je wcześniej, wobec innych później). Inne przykłady to wprowadzone w 2007 r. cła zaporowe na drewno z Finlandii (w trakcie negocjacji na temat przebiegu gazociągu Nord Stream przez fińską strefę ekonomiczną) i zakaz importu produktów roślinnych z Holandii, czy embarga na mięso drobiowe z USA, które prowadzano w 2002 i 2010 r. i które w najbliższych dniach może zostać przywrócone.

Choć Moskwie często udaje się w zamian za zniesienie sankcji osiągnąć doraźne cele, w dłuższej perspektywie odnoszą one raczej skutek odwrotny do zamierzonego. Ukraina, Gruzja czy Mołdawia nie zmieniły polityki na prorosyjską, lecz tym bardziej dążą do integracji z zachodem, zaś eksporterzy ze wszystkich krajów nabierają przekonania, że Rosja nie jest przewidywalnym partnerem i szukają innych rynków zbytu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rosjanie znaleźli "szkodliwe substancje" w amerykańskiej whisky >>>

ZOBACZ TAKŻE: Róbmy dżemy, konfitury i kompoty. Owoce najtańsze od lat >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Autor bez zdjęcia
Bartłomiej Niedziński
Dziennikarstwem zajmuje się od 11 lat, przed „DGP” pracował m.in. w Polskiej Agencji Prasowej, „Życiu”, „Przekroju”, „Fakcie” i „Dzienniku”. Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się Europą Zachodnią, w tym przede wszystkim Wielką Brytanią i Irlandią, Ameryką Łacińską, a także rynkami surowcowymi.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj